• Wpisów:13
  • Średnio co: 277 dni
  • Ostatni wpis:10 lata temu, 23:35
  • Licznik odwiedzin:2 719 / 3883 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
hatamaki
 
skela
 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
NAJNOWSZE INFORMACJE:
Nie ma zagrożenia życia nauczycielki, którą po południu 25-latek zaatakował nożem w Zespole Szkół nr 5 w Tychach, czyli tzw. "Budowlanka".

Mężczyzna wszedł do klasy, w której była tylko nauczycielka rosyjskiego i ranił ją kilka razy nożem w tułów i rękę. Następnie uciekł gubiąc po drodze narzędzie zbrodni. Policja zatrzymała napastnika wkrótce po zdarzeniu na podstawie rysopisu. Prokuratura próbuje ustalić teraz motywy jego czynu. Jeśli śledczy zarzucą mu usiłowanie zabójstwa, będzie groziło mu nawet dożywocie.

Ranna - 53-letnia kobieta trafiła do szpitala, gdzie przeszła operację. Rano dostała SMS-y z pogróżkami od 25-latka. Jeszcze nie wiadomo jednak czy był jej uczniem w przeszłości.
 

 
Jeszcze jeden dziennikarz zostal i koniec.
 

 
Niech ta konferencja sie juz konczy o si zanudze na smierc...chce juz do domu. O...chyba koniec. Albo zaraz bedzie koniec bo ludzie wychodza...jupi
 

 
Wlasnie wrocilam z placu budowy lodowiska w Tychach. Musialam nosic kretynski kask, nie lubie tych kaskow. Teraz jest konferencja rasowa z dziennikarzami, musze dzis ogladac tvn sport bo bede w tv super
 

 
Moj Siwusek zaraz nadejdzie hehe... trzeba zapraszac wiecej znajomych Siwusek zrobimy to razem zwrbujemy wszystkich znajomych zeby sie zapisali
 

 
Kurde ale sie zle czuje... nie dosc ze brzuch mnie boli, to do tego dochodzi glowa i oczy poniewaz jestem niewyspana i mozliwe ze chora, bo wszystkimjest zimno a mi goraco...co jest normalnie nienormalne, bo o ja zawsze jestem zmarźluchem. Hehe...
Postarajcie sie pomoc mi rozwiazac ten problem z chlopakiem i moja praca
 

 
Wczoraj pisałam że mam problem, dziś o nim napisze. Chodzi o moją prace. Pracuje w weekendy w barze jako barmanka, ale zawsze na rano, ponieważ wtedy są pustki i nic się nie dzieje. Jednak mój chłopak jest zły że w ogóle tam pracuje. Z jednej strony mu się nie dziwie, ale z drugiej nie rozumie. Przecież pracuje na rano, jak otwieram bar to przez 2 godziny jestem sama bo nikt nie przychodzi(w sumie nie całkiem sama, jest tam dwóch ochroniarzy, więc nie ma się czego bać) dopiero o 12 przyjdzie ktoś na jedno piwo i pójdzie, ludzie zaczynają się zbierać tak o 15-16, a ja wtedy kończe. Więc wytłumaczcie mi czemu mój chłopak się tak wścieka że tam pracuje? Przecież nie ma się czego bać. On chce żebym w wakacje zrezygnowała z pracy w barze i poszła stać na promocjach, ale ja nie chcę stać na promocjch...już kiedyś stałam i potem umierałam bo strasznie mnie nogi i kregosłup bolał. A w barze mogę sobie spokojnie siedzieć ile chcę, zjeść coś kiedy chcę albo się napić, mogę zapalić papierosa kiedy chcę, a na promocjach tak nie jest. Powiedzcie mi jak mam wytłumaczyć to mojemu chłopakowi tak abym mogła dalej pracować w barze. Proszę o pomoc, będę bardzo wdzięczna.
 

 
Wczoraj pisałam że mam problem, dziś o nim napisze. Chodzi o moją prace. Pracuje w weekendy w barze jako barmanka, ale zawsze na rano, ponieważ wtedy są pustki i nic się nie dzieje. Jednak mój chłopak jest zły że w ogóle tam pracuje. Z jednej strony mu się nie dziwie, ale z drugiej nie rozumie. Przecież pracuje na rano, jak otwieram bar to przez 2 godziny jestem sama bo nikt nie przychodzi(w sumie nie całkiem sama, jest tam dwóch ochroniarzy, więc nie ma się czego bać) dopiero o 12 przyjdzie ktoś na jedno piwo i pójdzie, ludzie zaczynają się zbierać tak o 15-16, a ja wtedy kończe. Więc wytłumaczcie mi czemu mój chłopak się tak wścieka że tam pracuje? Przecież nie ma się czego bać. On chce żebym w wakacje zrezygnowała z pracy w barze i poszła stać na promocjach, ale ja nie chcę stać na promocjch...już kiedyś stałam i potem umierałam bo strasznie mnie nogi i kregosłup bolał. A w barze mogę sobie spokojnie siedzieć ile chcę, zjeść coś kiedy chcę albo się napić, mogę zapalić papierosa kiedy chcę, a na promocjach tak nie jest. Powiedzcie mi jak mam wytłumaczyć to mojemu chłopakowi tak abym mogła dalej pracować w barze. Proszę o pomoc, będę bardzo wdzięczna.
 

 
Wlasnie, mam problem o korym pozniej...moze mi ktos pomoze...zobaczymy
 

 
Cos mi sie wydaje ze bede na tm blogu siedziec tylko jak bede na praktach, poniewaz po praktykach zazwyczaj siedze z moim chlopakiem jesli nie jest akurat w pracy. A w weekendy pacuje wiec tez nie ma czasu. Takie zycie...Dobra jak ja bezsensu nawijam. Dobra koncze, chyba za dlugo na kompie siedze.
 

 
Siedze sobie na praktach i normalnie sie juz nudze. Ile mzna siedziec przy kompie i czytac co sie w tychach dzieje. Troche mnie juz o nudzi. Tak w ogole to mam praktyki w urzedzie miasta i te urzedasy prawie nic nie robia a tyle kasy zarabiaja. Ale co najlepsze, nie wiem czy czytaliscie wczorajsze gazety, w ktorejs z gazet pisalo ile zarabiaja bankowcy...normalnie nie moglam tego zdzierżyć, te głupki nic nie robią a zarabiają pare milionów.
 

 
No to zaczynamy...ciekawe jak długo będę prowadzić ten mini blog. Zobaczymy...może jednak mi się uda. Bo w sumie mam dużo na głowie, tzn. szkoła, praktyki, praca itd